10 March 2016

Dominicana - the paradise

Pesos dominikańskie

W lutym razem z mężem i synkiem wybraliśmy się na Dominikanę, do Punta Cana. Jednym słowem było wspaniale, a i to za mało powiedziane (napisane ;) ) Zatrzymaliśmy się w Hotelu Riu Bambu. Hotel 5-gwiazdkowy, wszystko all-inclusive, zresztą na Dominikanie nie ma innej opcji. Obok naszego hotelu z lewej i prawej strony były jeszcze inne z tej samej sieci Riu, do których również mogliśmy chodzić. Na powitanie od hotelu otrzymaliśmy kubek oraz małą butelkę rumu: Mamajuana. Nasz hotel nie miał jednej dużej bryły i jak widać na zdjęciach był miejscami odkryty a pokoje znajdowały się w domkach. W każdym domku było po 8 pokoi na parterze i 8 na piętrze. Nam się trafił na piętrze. W pokojach ogromne łóżka, bo dzieci (niestety) śpią z rodzicami. Nie praktykują na Karaibach łóżek dla dzieci. W każdym pokoju do dyspozycji gości sejf (trzeba korzystać), dzięki któremu czułam się bezpieczniejsza jeśli chodzi o paszporty, pieniądze i inne cenniejsze rzeczy, a także mini barek z rumem, wódką, pepsi, wodą sodową, zwykłą wodą i piwem. Uzupełniany co dwa dni. Ogólnie bardzo drogo (dla nas), bo wszędzie płatność w dolarach albo pesos. Ale ceny oczywiście pod turystów czyli z kosmosu. Kartek nie opłaca się wysyłać, bo 2$ znaczek a karta 1$. Czyli ok 12 zł = lepiej przywieźć i rozdać :) Inne pamiątki typu magnez na lodówkę to kwoty od 3$ - zależy jaki magnez. Można też kupić piasek w butelce - mini, bardzo mini, ceny od 3$. Wszelkie koszulki, czapki z daszkiem to od 15$ dla dorosłej osoby. Koszulkę dla synka kupiłam za 10$. Dla nas to drogo, ale dla Amerykanów czy Kanadyjczyków, czy Niemców (a było ich tam sporo) to tanio. 
Całe dnie spędzaliśmy nad morzem albo basenem, albo trochę tu i trochę tu, wszystko zależało od widzimisię mojego synka :D Piasek drobniejszy od naszego, a woda cieplutka. Non stop duża wilgotność i bardzo wietrznie, ale gdy raz trafił się bezwietrzny dzień, to się nie dało wytrzymać. A przez ten wiatr lądowanie na Dominikanie to jedna wielka huśtawka i strach. Pogoda dopisała, jedynie w połowie pobytu, jeden jedyny (na szczęście) dzień trafił nam się pochmurny. Ale zdarzało się też tak czasami, że nagle przychodziła większa chmura (przeważnie wieczorami) i przez jakiś czas padało. Jednego dnia na 4 godziny wybraliśmy się na małą wycieczkę zobaczyć Morze Karaibskie (nie różni się niczym od oceanu), lagunę i iguany. Było fajnie, cały czas prowadziłam wózek golfowy, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Woda w lagunie zimna, ale idealnie przezroczysta. Wszystkie wycieczki fakultatywne strasznie drogie, od ok 90$  za osobę dorosłą, a za dziecko 3/4 tej kwoty. Także trzeba by było mieć majątek i czas aby więcej zobaczyć i przy okazji odpocząć. Na taki wyjazd 2 tygodnie to jest minimum. My byliśmy tylko 9 dni i nie chcieliśmy wracać do Polski. Było tak wspaniale, że na pewno jeszcze kiedyś tam wrócimy. 
Jedzenie w hotelu pyszne, wybór ogromny, dodatkowo mieli też 3 restauracje (wymagały wcześniejszej rezerwacji) włoską, japońską i meksykańską. Napoje i drinki były dostępne nawet 24 godziny na dobę. Drinki pyszne, a najbardziej smakowała mi Pina Colada (z i bez alkoholu). Codziennie wieczorem było show dla gości, przeważnie były to tańce lub konkursy, a nam nawet trafił się raz cyrk (bez zwierząt). 
Wycieczkę wykupiliśmy w Tui niemieckim ale poprzez biuro w Szczecinie, gdyż chcieliśmy lecieć z Berlina. Zdecydowanie nam tam bliżej niż do Warszawy. Mieliśmy przesiadkę w Monachium, a stamtąd 9-cio godzinny lot na Dominikanę. Lecieliśmy liniami AirBerlin. Ogólnie polecam te linie i Tui. 
Jeśli macie jakieś pytania, aczkolwiek starałam się napisać o wszystkim, to piszcie w komentarzach. 
Miłego oglądania :)


Zdjęcia powyżej to część hotelu i jego najbliższej okolicy.
Zdjęcia poniżej to mini wycieczka: Morze Karaibskie, laguna oraz iguany.


Wschód słońca   Prawda, że piękny? 

8 comments:

  1. Nigdy tam nie byłam. Jednak jak patrzę na zdjęcia to aż się serce rwie to takiego raju na ziemi. A od tygodnia już za oknami tak szaro i ponuro. Oj, ile by to było więcej radości w ludziach, gdybyśmy mogli na co dzień żyć w takim pięknym, ciepłym i słonecznym klimacie. Widać, że jesteś wypoczęta i zrelaksowana. Wspaniałe zdjęcia :) Serdeczne pozdrowionka. Miłego dnia :)

    ReplyDelete
  2. O rany, tam jest tak cudnie <3

    ReplyDelete
  3. Mega giga cudownie ♥♥ zazdroszczę bardzo! Wschód słońca po prostu nieziemski! Dla takich chwil warto żyć, co Alice? Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  4. Przepiękne miejsce.
    Istny raj na ziemi :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    ReplyDelete
  5. No w końcu doczekałam się! Kot to chyba z dedykacją dla mnie :)

    ReplyDelete
  6. ale pieknie:) ja lecie niedlugo blizej bo "tylko" na majorke i nie moge ise doczekac.. chociaz tak gorąco nie bedzie:)

    ReplyDelete

Thanks for comments and following ♥
Please write in Polish or English.
Alice♥